00:00:09:Norton, jest wielki i silny,|ale jest niczym.
00:00:12:Poczekaj chwile, Joe.|Mamy rozmwce.
00:00:15:- Prosze mwic.|- Cosell, mwi Muhammad Ali.
00:00:18:To Muhammad Ali.
00:00:20:Wszyscy wiedz|e to ja jestem mistrzem.
00:00:22:Korona to kamstwo.|Joe Frazier wie e to kamstwo.
00:00:25:I ju najwyszy czas eby wszyscy|przestali kama i zaczeli mwic prawd.
00:00:28:Mwmy jak jest.|Czy z twoim wyrokiem i problemami z boksowaniem...
00:00:31:masz szanse na jakkolwiek walke?
00:00:33:Walczybym z Joe Frazier za darmo|w budce telefonicznej...
00:00:35:na rodku Times Square|jeli nie bybym spukany.
00:00:38:Mwisz jeli nie byby spukany?|Jak moesz by spukany?
00:00:40:Zarobie mase kasy ni we wszystkich dotychczasowych|walkach o mistrzostwo wagi ciekiej.
00:00:44:Co z twoimi agentami?|Napewno zadbali o to za ciebie.
00:00:46:To co chce powiedzie to to e ju |najwyszy czas ebycie przestali kama.
00:00:50:Muhammad Ali jest mistrzem.
00:00:51:Daj mojego syna Herbercie| do telefonu .
00:00:54:Muhammad, dziekujemy za telefon.|Przekae to Joe.
00:00:57:I powiedz Joe |e jest strasznie brzydki.
00:01:03:Muhammad mwi e moe |walczy z tob gdziekolwiek i kiedykolwiek...
00:01:06:i mistrzostwo naley do niego| do momentu rozstrzygnicia tej walki.
00:01:24:Pan Ali walczy w krawawym sporcie.
00:01:28:Pan Ali chce miejca| w tym sportowym wiecie.
00:01:31:Kocha to za bardzo.
00:01:34:Dlatego zawieszam Pana Ali'ego|w praktykach Islamu.
00:01:38:Nie moe pojawia si w wityniach,|modli si czy uczy...
00:01:42:ani rozmawia z| jakimkolwiek innym muzumaninem.
00:01:51:Czemu nie zadzwonia |po karetke albo lekarza?
00:01:53:Poniewa on da mi twoj numer| kiedy si wprowadza.
00:01:56:Normalnie robi mase haasu.
00:01:58:Ale teraz nie otwiera drzwi|od trzech dni.
00:02:04:- Co to?|- Dzienne wiato.
00:02:07:Daj mi t mapke.
00:02:11:Daj to.
00:02:17:Co si z tob dzieje?
00:02:18:Nic nie jest le ze mn.|Moja gowa jest ok.
00:02:21:- Zostaw mnie.|- Zostaw mnie w spokoju. Dzwonie po mnie!
00:02:23:Tak, ale to byo tydzie temu.
00:02:25:- Czemu si obwiniasz?|- Pu mnie, chopie.
00:02:28:Czemu to sobie| robisz?
00:02:29:- Czemu si obwiniasz?|- Nie obwiniam nikogo.
00:02:32:Ze mna wszystko jest ok.
00:02:35:Latam.
00:02:36:Niebiaski Wdz mwi przezemnie.|Znam wiat.
00:02:39:- Mao wiesz.|- Tak?
00:02:40:Wiem tak mao kiedy |krl wraca na jego tron!
00:02:42:- Z korzenia do owoca!|- Te rymy s juz nudne, Bundini.
00:02:45:Musisz znale jakie nowe.
00:02:51:Bg nie dba o ciebie.|Nie dba o mnie.
00:02:55:W tym wszystkim my sie nie liczymy.| On nas nie posiada.
00:02:58:My bdziemy.
00:03:00:I to najbardziej zakamana rzecz| jak zrobi .
00:03:03:Ale to dobrze.|Dziki temu jestemy wolni.
00:03:07:Ale wolno nie jest atwa. Wolno jest realna| i realno to kurestwo.
00:03:13:Je srowe miso.
00:03:16:Chodzi o wasnych siach.
00:03:18:Nigdy nie przeminie.
00:03:21:Taaa.
00:03:28:I-- Sprzedam twj pas.
00:03:32:Sprzedaem twj pas fryzjerowi |na ulicy Lenox za 500$.
00:03:35:Popatrz jak nisko upadem.|Nie mogem nic na to pomc. Zwariowaem.
00:03:41:Ten pas mwi ze jeste mistrzem wiata| wagi cikiej...
00:03:43:a ja wziem za niego 500$...
00:03:46:i wziem je do rki.
00:03:51:To chciaem ci powiedzie jak dzwoniem.
00:04:00:Syszaem o sprawie z narodami,| o sdzie.
00:04:05:Co zamierzasz zrobi?
00:04:18:Przyjmij mnie spowrotem.
00:04:28:Moge wroci tam i odebra pas.|Moge pj i go wzi.
00:05:11:Hej, mistrzu.
00:05:47:1,000$ dla kogo kto przyniesie mi tupecik| Howard'a Cosell'a martwy lub ywy!
00:05:53:Nie prowokuj mnie.| Jestem najznamienitrzym sprawozdawc sportowym wiata...
00:05:56:a ty jeste byym mistrzem |z malejcymi umiejtnociami.
00:05:58:Nie moge by widziany z tob.
00:06:03:- Jak leci, mistrzu?|- Cakiem dobrze.
00:06:12:Muhammad, Zrobie dla ciebie wszystko.| Wiesz o tym.
00:06:15:Ale mam szefw ktrych obchodz| tylko notowania Nielsen'a .
00:06:21:Gwarantuje e...
00:06:23:to bdzie historyczna| i wana noc.
00:06:33:Kiedy oni przyjd jutro i powiedz,|"Chcemy eby walczy z Joe Frazier'em.
00:06:37: W Madison Square Garden.|Za miliony dolarw.
00:06:40:I masz swoja licencje spowrotem."| Powiem im e...
00:06:42:"Ju nigdy nie bde walczy."
00:06:44: Muhammad, jestem prawdziwie zaskoczony,| poniewa jeli--
00:06:48:albo kiedy zmierzysz si z Frazier'em--
00:06:50:Cosell, tracisz such | rwni z wosami?
00:06:54:Nie kwestionuj tego, czowieku.| Ledwo powiedziaem, skoczyem z walkami.
00:06:57:Mam duo wikszego pretendenta,| ciszego oponenta.
00:07:00:walcze z ca |administracj USA.
00:07:03:Mylisz e|pjdziesz do wizienia?
00:07:06:Nie wiem. Naprawde nie wiem.
00:07:08:Joe Frazier powiedzia mi w tym programie| e mgby pokona cie.
00:07:14: Widzisz, ju zaczynasz mnie podpuszcza.
00:07:16:Powiniene spytac Palcego Joe| co ostatnio pali?
00:07:20:Ten chopiec ni ze moe mnie pokona,| niech si lepiej obudzi i mnie przeprosi.
00:07:24:Jeli miabym stanc w ringu z Joe...
00:07:26:to jest to co moglibycie zobaczy.
00:07:28:Ali wychodzi na spotkanie Frazier'a,| ale Frazier zaczyna si wycofywa.
00:07:33:Jeli Joe cofnie sie jeszcze o jeden cal dalej,|usidzie na miejscu gongowego.
00:07:37:Ali uchyla sie w lewo,|Ali uchyla si w prawo.
00:07:41:Patrzcie jak ten dzieciak |bawi si walk.
00:07:43:Frazier cigle si cofa,| ale niema ju miejsca.
00:07:45:Juz tylko chwila| a Ali ciosem huknie.
00:07:49:Ali wyprowadza prawy.|Co za pikny cios.
00:07:52:Ten cios wynosi Frazier'a |czysto poza ring.
00:07:55:Frazier cigle wznosi si,| sdzia marszczy si...
00:07:58:nie moe zaczc odlicza| dopuki Frazier nie spadnie.
00:08:01:Frazier znika z widoku.| Tum szaleje.
00:08:05:Ale radarowe stacje znajduj go.| Jest gdzie nad Atlantykiem.
00:08:09:No i kto pomyla |e przychodzc na walke...
00:08:11:bdzie wiadkiem wystrzelenia| czarnej satelity.
00:08:15:Ale nie czekajcie na walke.
00:08:18:To si nigdy nie stanie.
00:08:20:Jedyn rzecz jak moecie zrobi...
00:08:22:to wyobrazi sobie to i pomarzy.
00:08:26:By to kolejny sportowy |wywiad specjalnie z ABC.
00:08:32:- Dwjka. Teraz dwjka.|- Przechodzimy teraz do Jim'a McKay...
00:08:34: w Bernie, Szwajcaria.
00:08:37:- W jaki sposb przejdziesz odemnie do Jim'a McKay?|- Suchaj, uh--
00:08:40:- ona opucia cie ju?|- Nie nie opucia, jeszcze.
00:08:44:Ale to zrobi, bo zamierzam| powiedzie jej kiedy j zobacze...
00:08:46:Powiem jej, "Suchaj, czemu robisz to sobie?"
00:08:58:O, chopie, Joe.|Kto cie ubiera?
00:09:02: Wygldasz jak mistrz wagi ciekiej|alfonsw.
00:09:05:Hey, zatkaj si i wskakuj.
00:09:08:Ta kurtka to tragedia.
00:09:14:Co robisz w Philly ?|Philly to moje miasto.
00:09:17:Chciaem tylko | pozna cie troche lepiej, kochanie.
00:09:20:Chowieku odwal si.
00:09:23:Bdzie 2 niepokonanych mistrzw wagi cizkiej| i nie bd z sob walczy.
00:09:27:- Co z twoj licencj?|- Moge walczyc w Atlancie.
00:09:30: W Gerorgii nie ma| stanowej komisji d/s boksu.
00:09:32:Wszystko zaatawione. Walcze wstpnie w Atlancie| przeciw Jerry'emu Quarry...
00:09:36:ale musimy rozrusza tego| kolosa jak najszybciej.
00:09:38:Wiec co musze zrobi?
00:09:40:Musisz tylko zapowiedzie ze | po tym jak rozwale Jerr'ego Quarry...
00:09:43:bedziesz walczy ze mn o tytu.
00:09:46:No dawaj chopie.| Powiedz to! Powiedz!
00:09:57:To co mam i wszystko co mam,| zawdzieczam im .
00:10:01:Cholera, chowieku, ja juz mam tytu.
00:10:03:Wic nie mam nic do wygrania,|ale wszystko moge straci.
00:10:09:Taa, ale wiesz...| nie jeste jeszcze prawdziwym mistrzem.
00:10:21:Pobijesz Quarry'ego...
00:10:23:Bde mia cie w ringu.| Skopie ci dupsko.
00:10:37:A tak przy okazji...
00:10:40:potrzebujesz kasy, | wszystko zaatwie?
00:10:45:Nie dzieki.
00:11:02:Czas!
00:11:12:Czego chcesz?
00:11:18:Przyjmij mnie znowu, szefie.
00:11:21:Jestem czysty.
00:11:23:To zmartwychwastanie.| Dzieo Boga.
00:11:28:I prorok idzie do domu.
00:11:31:Przyjmim mnie znowu, szefie.
00:11:34:Zrobie wszystko.
00:11:47:Twoje rce nie mog bi |czego oczy nie widz.
00:11:54:Lata jak motyl,| gryzie jak osa.
00:11:58:Dudnij, modziecze, dudnij.
00:12:19:Bg nie patrzy!|Nikt oprcz nas!
00:12:19:Bg nie patrzy!|Nikt oprcz nas!
00:12:29:Wanie tak!|Trzymaj si twarzy!
00:12:36:Dalej, Muhammad!
00:12:49:Wnie tak!
00:12:57:Teraz z prawej. Boom!
00:13:05:Prorok idzie do domu| na tron.
00:13:24:Wanie tak to robisz, Ali.
00:13:26:Wanie tak.
00:13:35:Wszytko ok?|Jeste pieprzonym Superman'em.
00:13:38:Ten ring| to nie kryptonit.
00:14:25:- Chcemy Joe Frazier'a!|- Chcemy go!
00:14:27:- Chcemy Joe Frazier'a!|- I zasugujecie na niego. Zasugujecie.
00:14:35:Prorok idzie do domu,| idzie z mroku do wiata.
00:14:41:Mocz w |tym przez jakies 20 minut.
00:14:45:Nie potrzebujemy ich pomocy.
00:14:49:Hey, Herbert, poszo dobrze.| Idzie dobrze dzis.
00:15:04:Wznomy mody do Allaha.
00:15:10:Mwca znis | twoje zawieszenie.
00:15:12:Gratulacje.
00:15:14:Wiec mwisz e| moge by znowu muzumaninem.
00:15:16:- Tak.|- Nigdy nie przestaem nim by.
00:15:18:Tak samo jak nigdy nie przestaem |by mistrzem.
00:15:22:Bagaem ojca| eby cie przyj.
00:15:24:Kiedy? Kiedy to robie, Herbercie?
00:15:27:Przedtym jak zorganizowaem walke z Quarry'm| czy po tym jak wygraem t?
00:15:30:- Moemy dosta Frazier'a.|- Czowieku, ja juz mam Frazier'a.
00:15:32:Moemy dosta 5 milliw z Frazier'a.
00:15:35:Omawiamy sprawy zarzdzania,| pienine czy moe religijne?
00:15:38:Kiedy byem zawieszony |i mwiem o braku kasy...
00:15:41:zostaem zawieszony.
00:15:43:Wytumacz mi to |bracie.
00:15:46:To mj ojciec.
00:15:51:|Twj ojciec.
00:15:53:Kocham twojego ojca, Herbercie.| Zaklinam cie, czowieku. Kocham narody.
00:15:57:Ale on nie jest moim wacicielem.
00:16:09:A teraz id i| zaatw ta sprawe z Frazier'em.
00:16:17:Mj bracie.|Taa, twoj brat Herbercie.
00:16:19:Id gdzie,| zaatw t umowe.
00:16:31:I on przyj mnie.|Jestem ydem, ale teraz on jest muzumaninem...
00:16:35: i dalej sie zadajemy z sob.
00:16:36:On rozumie mnie. On rozumie mnie| i nadal pozwala by z sob.
00:16:40:On wie ze lubie wieprzowine i biae kobiety,| ale ciagle pozwala mi by z sob.
00:16:43:Teraz, moge zrezygnowa z wieprzowiny...
00:16:45:ale te biae kobiety,| cholera!
00:16:48:Jak ci z tym chopcze?
00:17:04:Hallo?|Muhammad, to do ciebie.
00:17:12:Dziki, Lana.
00:17:14:- Tak?|- Muhammad? Howard Cosell.
00:17:17:- Znokautowae ich.|- Hej, o czym ty mwisz, Howard?
00:17:21:- O Quarry'm?|- Nie.
00:17:23:Sd Najwyszy obradowa dzi...
00:17:25:w sprawie USA | przeciw Cassius Clay...
00:17:29:aka Muhammad Ali.
00:17:33:Wygrae 8 do 0 | jednomylna decyzja.
00:17:37:Jeste wolny.
00:17:39:Gratuluje.
00:17:58:Jestem wolny.
00:18:05:Sd Najwyszy wanie| mnie uwolni.
00:18:12:O czy ty mwisz?
00:18:16:Osiem do zera, jednomylna decyzja.
00:18:17:Sd Najwyszy wanie| uzna mnie niewinnym.
00:18:22:-Tak!|- Tak miao by. Wanie tak.
00:18:25:- Dostalimy ich, Ali?|- Tak mamy ich.
00:18:28:Hey, man.
00:18:31:- Mamy to?|- Mamy to, chopie.
00:18:35:Chc by po twojej stronie poniewa| prawda pokazaa swoj sie.
00:18:39:Sia przechodzi w prawde.| Wanie tak ma by.
00:18:41:Prawda smakuje doskonale| kiedy brzuch jest peen kamstw.
00:18:44:- O czym ty mwisz?|- Nie wane. Nie wane.
00:18:56:Panie i panowie,| 15 rund boksu...
00:18:59:w celu wyjanienia mistrzostwa wiata| wagi cikiej.
00:19:03:W tym naroniku, pretendent i byy|mistrz wiata wagi cikiej...
00:19:08:wacy 213 funtw...
00:19:13:z rekordem 31 walk bez poraki i 25 nokautach...
00:19:17:Muhammad Ali!
00:19:25:Jego przeciwnik,| wacy 205.5 funtw...
00:19:30:z rekordem 26 walk bez poraki| i 23 nokautach...
00:19:34:aktualny mistrz wiata |wagi cikiej...
00:19:37:Palcy Joe Frazier!
00:19:44:Chce dobrej i czystej walki.| Pilnujcie sie cay czas.
00:19:47:Panowie, salut rekawicami.| Powodzenia.
00:20:29:Dawaj!
00:20:30:Bij go! Dawaj!
00:21:15:Tak dobrze, mistrzu.| Nie przestawaj walczy.
00:21:19:Co sie dzieje?
00:21:21:Rusz si.| Odsu sie. Pracuj, nogami.
00:21:37:Nikt nie jest ranny.
00:21:38:Tak ma byc.|Nikt nie jest--
00:21:58:Bij dalej.| No dalej.
00:22:11:- Rusz si, Ali!|- Ty, ty, ty,!
00:22:48:Muhammad, mwie e| wygrasz t walke.
00:22:50:Co mylisz o tym| biciu jakie dostaes?
00:22:52:- Zrobi ci krzywde?|-Joe powiedzia ze nie chcesz walczyc ponownie.
00:22:54:Oj, ale sie myli.
00:22:57:- Czemu miaoby by inaczej?|- Muhammad, czekaj!
00:23:04:- Ale chciaem go o co spyta!|- Wszyscy chcielimy.
00:23:07:- Sukinsyny! Wypad std!|- Kiedy pjdziesz do fryzjera?
00:23:10:Nie martw sie o to.| Ty swoje juz stracie.
00:23:12:Jeste lysym matkojebc.| Spadaj std!
00:23:14:-Jeszcze tylko jedno pytanko.|- Pozwl pogada z nim.
00:23:16:Jestemy blisko od |pocztku rundy pierwszej.
00:23:19:Teraz kiedy Smokin Joe| pozby sie puszek po pomidorach...
00:23:21:namwie Yanka na rewan |z tob za okoo 6 miesicy.
00:23:24:Frazier powiedzia e zadowoli sie | 3 milionami.
00:23:26:Polece na Jamajke, zdobde podpis Yank'a| zaraz po tym jak Joe pobije tego popapraca.
00:23:32:Mysle ze on zrani Joe Frazier.
00:23:35:Mule ze Joe jest ranny.
00:23:38:Frazier ley!|Frazier ley!
00:23:41:- Frazier ley!!|- Wstawaj, Joe.
00:23:43:Mistrz wagi cikiej | dochodzi do siebie po 8 ...
00:23:47:a Foreman|jest ostrzejszy jak tylko moe.
00:23:52:Foreman gruje nad Frazier'em.
00:23:54:I Frazier znowu ley!
00:23:57:To moliwe e --|Nie, wanie wstaje.
00:24:01:To koniec! To koniec!
00:24:03:To atwe mie walke |z Frazier'em teraz.
00:24:06:Tylko e teraz jest |mistrzem padania.
00:24:10:George Foreman jest |mistrzem wiata wagi cikiej.
00:24:16:Dudnienie w Dungli.| Takie imie nadano mi.
00:24:20:Muhammad Ali i George Foreman|w Kinshasa, Zaire.
00:24:25:- Don, w Zairze?|- Tak, Don.
00:24:27:Myle czemu nie Antarctica,| albo co w tym stylu?
00:24:29:Co jest zego z Nowym Jorkiem?
00:24:33:Poniewa straci swoja wielko.
00:24:35:Widzicie, sniem o przemijaniu |400 letniego rasowego depresjonowania...
00:24:40:i nastaniu dnia wyzwolenia,| zarwno finansowego jak i kadego innego.
00:24:44:Wzniesie sie duch |naszych miast.
00:24:47:Poprawi i wzmocni nasz wiare,| nasze dusze...
00:24:50:niezaspokojone potrzeby| czarnego proletariatu.
00:24:52:To jest strachliwe, odduchowione,|zniszczone odhumanizowane...
00:24:55:potworne| i nazywa sie getto.
00:24:58:Czowieku, Don, jeste szalony.
00:25:01:Musiae przelecie cay sownik.
00:25:30:Dzie dobry siostro.
00:25:34:Witam, bracie.
00:25:38:Jak leci mistrzu?
00:26:07:Czemu oni tak mwi?|A co mwi?
00:26:13:Co to znaczy?| Nie rozumiem.
00:26:16:- To znaczy--|- Co?
00:26:17:To znaczy, "Ali, zabij go.|Ali, zabij go."
00:27:07:Mistrz jest tutaj!
00:27:10:Panie i panowie, mistrz wiata wagi cikiej|wanie przyby!
00:27:15:Mistrz jest tutaj!
00:27:23:Hey.
00:27:25:Jest troszke modszy od ciebie.| Co o tym mylisz?
00:27:27:Jest modszy?| No cz, my jestemy modsi od ciebie.
00:27:30:O czym ty mwiszt? 32 lata najlepszy okres mojeg ycia.
00:28:32:Hey, stop!|Wszystko ok, do tyu.
00:28:41:Widziae Muhammada Ali?
00:33:04:- Masz wode.|- o, dziki kochanie.
00:33:08:Butelkowana woda.|Mroone steki.
00:33:12:Wszystko to przywielimy jakby |w Afryce tego nie byo.
00:33:14:- Mgby dostac pasoytw.|- Mobutu to je.
00:33:18:Mobutu zajmuje si Mobutu.
00:33:21:Kradnie wszystko |i wysya do Szwajcarii.
00:33:25:Czy to ma co wsplnego z |tym dlaczego tu jestemy?
00:33:27:Jestemy tu poniewa Don King|kaza Mobutu postawic 10 milionw.
00:33:33:Don King nie dba o Afryke.|Jest gorszy od Herberta.
00:33:37:O a teraz Herbert.
00:33:40:I Don King zaraz obok.
00:33:43:Teraz nosi sie w dashiki.
00:33:45:Don King zorganizowa pierwsz...
00:33:47:murzysk walk| o mistrzostwo w Afryce.
00:33:49:Don King mwi po murzysku,| ale yje po biaemu a myli na zielono.
00:33:53:I ty go bronisz |i brata Herberta?
00:33:56:Poniewa dobrze ogoleni muzumanie na paradzie| w poudniowym Chicago...
00:33:59:nic z tym nie zrobi!
00:34:03:Musze wykoysta dupkw ze znajomociami| i wielkodupych murzynw eby to zrobili.
00:34:06:A teraz ustwaili cie |przeciw George'owi Foreman'owi.
00:34:08:Mylisz e przejmuj sie tym e |moesz zgin?
00:34:17:Wic to jest to jak mylisz?
00:34:28:Ja chce tylko wiedzie dlaczego| mj muzumaski m...
00:34:31:pozwala eby |przywiza go na krzy.
00:34:35:Powiedz mi dlaczego.
00:34:45:Maryum jest chora.
00:34:52:Moe powinnam wrci |do Chicago eby zaopiekowa j?
00:34:58:Oczywicie.
00:35:06:Myle e |wrce przed walk.
00:35:10:Jeli ci to pasuje. Mj mu.
00:35:39:Ta walka to nie konkurs!
00:35:41:On jest zbyt wolny eby ze mna walczy.
00:35:43:George Foreman| to mumia.
00:35:45:Jest zbyt wolny.| Wiecie nadaje ksywki wszystki moim przeciwnikom.
00:35:48:Nazwe George'a Foreman|"Mumia"
00:35:51:On walczy jak mumia.
00:35:57:Kiedy widze jak George oddaje ciosy,| to sysze:
00:36:00:Teraz idzie lewy.
00:36:02:Teraz idzie prawy.
00:36:04:Ale mumia nie moe trafi| tego czego nie widzi...
00:36:07:poniewa jestem szybszy dla niego.
00:36:11:Jestem za szybki.
00:36:13:Jestem za szybki. Jestem za szybki.| Ruszam sie za dobrze jak niego.
00:36:17:Trafie Georga Formana tyle razy,| e bdzie myla e jest w okreniu.
00:36:22:Bedzie mwi, "Dzwocie na policje!| Ich jest piciu!"
00:36:27:Jestem zy, ludzie. Jestem zy!
00:36:29:Muhammad, przepraszam.| Musze zapyta.
00:36:34:Czy naprawde jeste |wystarczajco szybki...
00:36:36:eby pokona George'a Foreman'a?
00:36:38:Jeli wemie cie na liny,| moe cie wyczyc kad rk.
00:36:43:Wielu ludzi myli e nie jeste juz tym samym facetem| co 10 lat temu.
00:36:51:Wiesz, teraz, Howard...
00:36:52:Nie chciaem nawet o tym wspomina.
00:36:57:Szczeglnie teraz i tutaj| przed tymi ludmi.
00:37:01:Ale rozmawiaem z twoj on...
00:37:04:i powiedziaa e nie jeste ju tym samym facetem |co 2 lata temu!
00:37:31: Mistrzu.
00:37:37:- Mistrzu, George mia wypadek.|- Co-- Co mia?
00:37:40:- O czym mwisz?|- Zosta zacity troche powyej prawego oka.
00:37:42:Jego partner sparringowy ma otwarte zamanie okicia.
00:37:45:- Moe walczy?|- Nie przez 6 tygodni.
00:37:50:To nie jest smieszna sytuacja,| mistrzu.
00:37:52:To odroczenie moe trwa duej,| szczeglnie jeli George wyjedzie.
00:37:55:Insynuujesz co Don?
00:37:58:Jeli George wyjedzie, ju nie wrci tutaj.| George nie chce tu by.
00:38:01:Ile masz racji mj podejliwy| i niski woski bracie.
00:38:05:Patrz chopie,| moja charakterystyczna odpowiedzialno...
00:38:08:za ta pierwsza cakowicie murzysk walke...
00:38:10:jest podobna do ogrodu pod Afrykaskim| socem-- musi rosnc i dojewa.
00:38:14:Nie moe kwitnc w pospnym i cienistym| otoczeniu Astrodome...
00:38:19:ani innej areny poza Zairem gdzie bedzie pozbawiona |wiata i zraszania wod.
00:38:21:Bo jedyne co bdzie wyciekac std| to pienidze-- krwotok kasy.
00:38:25:Mwie o krwi na pododze.
00:38:27:Podwjne koszty hotelu, samolotu,| podre kosztuj, jedzenie i napoje.
00:38:31:- Co to ma wsplnego z nami?|- Muhammad Ali. Mistrz ludzi.
00:38:35:Mj czarny brat.
00:38:36:Potrzebuje cie.| Potrzebuje twojej siy.
00:38:39:Musisz znale sposb eby| George zosta.
00:38:42:Bd odwrotnoci Mojesza.
00:38:45:Nie pu moich ludzi.| Zatrzymaj ich eby pieprzyli sie tutaj w Egipcie.
00:38:49:- Jesli wybaczysz mi moje Swahili.|- Lingala.
00:38:51:- O co ci chodzi?|- Oni uywaj Lingala.
00:38:55:Ali chce swj tyt,| i chce tego w Zairze.
00:39:02:Ok, wporzdku, ok.| Odbierzmy go.
00:39:05:George spada, George spada.|Cholera, moge ci zaatwic Joe Frazier.
00:39:08:Ali-Frazier 3.| To walka ktr kady chciaby zobaczy.
00:39:11:- Nie chcemy Frazier, chcemy Georgea.|- Cholera, nie kontroluje Georgea Foremana.
00:39:58:George Foreman przypadkowo zosta zraniony na terningu.
00:40:02:Prawd jest e...
00:40:04:George sam siebie zrani.
00:40:07:Tak byo.
00:40:08:Odprawi 3 rundy, i uwiadomi sobie| e przegra z Muhammad'em Ali...
00:40:12:i zrani sie sam.
00:40:14:Przewiduje ze kiedy miaaby by walka,| mgby sie nie pojawi.
00:40:17:I ty zy.
00:40:18:- Tak, jestem zy.|- Nie ma wtpliwoci.
00:40:21:Yeah, powiedz to sam Georgowi.
00:40:24:Syszaem to.| Bede cie sprawdza.
00:40:26:Wiem ze on jest twj, wiem e go wybrae,| ale facet ma kopoty.
00:40:30:Cay wiat sie dowie,| ale on nawet sie nie pojawi.
00:40:33:eby zapewni e George jest gotowy,| mylimy o przesunieciu...
00:40:37:z 24 wrzenia na 30 listopada.
00:40:40:A co z koncertem?
00:40:42:Koncert odbdzie sie zgodnie z planami.| Daty to 20 i 21 wrzenia--
00:40:46:Chce eby helikoptery ochraniay,| wszyskie prywatne samoloty i prywatne odzie.
00:40:51:Jestem powany.| Chce eby lotniska--
00:40:53:Chce eby prezydent Mobutu| i wszystkie jego jednostki--
00:40:55:Wszyscy Zairczycy,| bdziecie chronieni.
00:40:58:Wszystkie dziwne odzie bd odprawiane,| moga chcie wywie go.
00:41:01:Przystanki autobusowe.
00:41:03:I przystanki!
00:41:05:Prawda.|Sprawdzajcie przystanki autobusowe.
00:41:07:Karawany soni-- Mog chcie wywie| go na soniu.
00:41:10:- Co mwie?|- Cholera, nie mwiem do ciebie.
00:41:13:Hey. Hey, czowieku.
00:41:15:Nigdy nie mw |do Angelo w ten sposb.
00:41:17:Nigdy nie mw |do Angelo w ten sposb.
00:41:21:Co nie tak z toba?
00:41:25:Mylisz ze spowodujesz jakies problemu tutaj?| Nie spowodujesz nic.
00:41:30:Wszyscy to wiedz.
00:41:32:Wszystkie panie tutaj,| wiedz o tym e jestem gotowy.
00:41:36:Widze strach w oczach | jego zwolennikw.
00:41:39:Ta walka jest uznawana za | t ktra skoczy Muhammad Ali.
00:41:42:Przewiduj e Muhammad padnie.| Przewiduj moje zniszczenie.
00:41:47:No cz, przeliczyli sie.| Pomylili sie.
00:41:50:Wszyscy sie myl.
00:42:15:Poczekajcie chwile.
00:42:18:Jak sie nazywasz?
00:42:20:Veronica Porche.
00:42:21:Porche. Jak ten wz.
00:42:23:- Tak.|- Z jeszcze czym ekstra.
00:42:26:Hey, jeste z Don'em?
00:42:29:Don przywiz mnie tutaj,| ale nie jestem z nikim.
00:42:33:- Skd przyjechaa?|- LA.
00:42:35:- LA?|- Ale moi ludzie s z Louisiany.
00:42:38:Louisiana.
00:42:39:Co, jeste Creolk?
00:42:41:Jestemy Creolami,|wi jestem o Afrykank, Francusk i Hiszpank.
00:42:46:Dziadek mojej mamy by ydem.
00:42:49:C, wszyscy wymieszali sie cakiem adnie.
00:42:52:Jestem jedynym szamanem tutaj.|Bundini Brown.
00:42:55:Bundini Brown| jest autentycznym szamanem.
00:42:58:- Powiedz im.|- Jedymym w USA.
00:43:02:Jestem naprawde szczliwa | z tego co powiedziaes.
00:43:06:Sprawie e walka napewno tutaj zostanie.
00:43:12:No wiesz wszyscy ci reporterzy| dziennikarze tutaj...
00:43:17:mwia e George| ma zamiar mnie zabi.
00:43:20:Co o tym mylisz?
00:43:25:Pan Ali? Pan Ali?
00:43:28:- Chcemy podziekowa.|- Cze chopaki.
00:43:30:Chcecie mi podzikowa?
00:43:33:Chcecie podzikowa?| Co zrobiem?
00:43:38:Oni mi za co dzikuj.
00:43:41:Hey, bya kiedy w Hong Kongu?| Tajlandii? Tajwanie?
00:43:45:- Nie.|- Nie? Nie moge tam pojecha.
00:43:48:- Cze, Ruthie. Co u ciebie?|- Hi, mistrzu.
00:43:55:Co sie dzieje?|Jest ok. Jak sie czujesz?
00:43:57:Kiedy ide spac,| to sie koczy.
00:44:00:To sie dzieje. Kiedy |ide spa, wszystko to odpoczywa razem.
00:44:04:W cigu dnia, musze to przemyle.
00:44:06:Wywie mnie z kraju.|Wszystkie te kobiety s tak pikne.
00:44:09:Wszystkie maj wosy a za kolana.
00:44:15:Wszystkie z nich-- Wszystkie z cer| jak Veronica.
00:44:18:Dosownie kada z nich.| le czowieku.
00:44:22:Ale nie ma nic lepszego ni nasze siostry.
00:44:26:Ale nie ma nic lepszego ni nasze siostry.
00:44:33:Chod. Czemu nie wybierzemy |sie na przejadke, albo co podobnego?
00:44:36:Chcesz ze mna pj?
00:44:47:Ruth, powiedz nam prawde.| Czy to twoj typ faceta?
00:44:52:Wicej miekkoci dla mioci.
00:44:56:Co on powiedzia?
00:44:59:Czemu jeste taka |zadowolona e jeszcze tu jestemy?
00:45:05:Walczc tutaj  |w Afryce--
00:45:10:Kady moe walczy w Vegas.
00:45:19:No to jedna praca.| Mam dwie.
00:45:22:Musze spra Georgea.
00:45:32:Wiara w Islam pomoga ci w tym?
00:45:36:Suchaj dziewczyno, jako muzumanin| jestem wypelnieniem oczu Boga.
00:45:39:Powinienem odkry Islam w wieku 50 lat,| bo jestem saby przy kobietach.
00:45:45:Najpierw kradn mi oczy.
00:45:47:A moje serce poda.
00:45:50:Robi to ze mnie najbardziej kochajcego ma | na wiecie...
00:45:52:i rwnoczenie najgorszego ma.
00:45:57:Spjrz na siebie.
00:45:59:Zielone oczy.
00:46:02:Kakaowa skra.
00:46:05:Ok, reszta mnie idziemy.
00:46:15:Dudnij , Ali.
00:47:00:- Pani Ali.|- Hallo, Muhammad, Mr. Cosell.
00:47:02:- Hey, kiedy przyjechaa?|- Dzi.
00:47:05:I dowiedziaam sie ze mamy apartament|w Intercontinental Hotel.
00:47:10:Muhammad, moge cie prosi| na swko, prosze?
00:47:12:Ok.
00:47:23:Co sie dzieje?
00:47:24:O co chodzi,|co sie dzieje?
00:47:26:Musisz rzuca mi to w twarz?
00:47:29:Musze o tym przeczyta? Czy ludzie musz| dzwoni zeby mi to powiedzie?
00:47:33:Nie chciaem eby to sie wydao.
00:47:35:Jako yje z przypadkowymi.|I jako przechodzi.
00:47:39:Wic czemu mnie tak nie szanujesz?
00:47:41:Szanuje cie.|Bde zawsze cie szanowa.
00:47:55:Kochasz ja?
00:48:02:Nie wiem.
00:48:10:Wiec co teraz bdzie?
00:48:15:Bde walczy z George.
00:48:18:Nie przeszedem tyle eby przegra.
00:48:24:Ja take.
00:48:51:Belinda.
00:48:57:Co, Bingham?
00:49:35:Zapro pana Idi Amin faceta z banku
00:49:43:i amerykanina eby doczyli do mnie
00:50:00: Dzisiaj...
00:49:39: we wszystkich stolicach Europy Zair| jest centrum wiata.
00:50:05: Gratulacje panie prezydencie.
00:50:08: Dobrze. Tak...
00:52:34:Juz jest.
00:52:49:Cze, Zack, gdzie George?
00:52:52:Co ma w zanadrzu?
00:52:53:Gdzie George?|Gdzie moe by?
00:52:56:Chce mie pewno| e kontrolujesz dzisiejszy wieczr.
00:53:00:George ola nas,| kac czekac.
00:54:41:To ju koniec, chopie.|Nie masz szansy.
00:54:46:Nie masz szansy.
00:54:48:Dudnienie w Dungli!
00:54:50:Nie masz szansy czowieku.
00:54:53:Ok, lecimy.
00:54:54:Znacie regy|Chce czystej i dobrej walki.
00:54:57:Ali, cicho sied cicho| i suchaj instrukcji.
00:55:00:Syszae o mnie| od czasu jak bye chopcem.
00:55:02:Ali, cicho.| Suchaj instrukcji.
00:55:04:- Teraz musisz sie ze mna zmierzy.|- Bez niskich ciosw.
00:55:07:- Kiedy mowie przerwa--|- Teraz musisz sie ze mna zmierzy.
00:55:09:Bd cicho,| albo cie zdyskwalifikuje.
00:55:11:Kiedy mwie przerwa,| chce czystej przerwy. Rozumiecie?
00:55:14:- Nie powoiniene wogle przyjedac do Afryki.|- Wszystko ok, ucinijcie sobie rece.
00:55:18:Do naronikw.
00:55:20:Ok. Wszystko w porzdku.|No problem.
00:56:06:Przerwa!
00:56:17:Ok, przerwa. Odsun sie.
00:56:51:Bierz sie za niego!|TO jest to po co przyjechalimy tu, tatko!
00:57:05:Walka o mistrzostwo wagi cikiej...
00:57:07:- To wszystko co masz?|- na ywo przez satelite...
00:57:10:prosto z Zairu w Afryce.
00:57:15:- Ok lecimy.|- To jest to tatko.
00:57:18:Tacz dokoa nigego, ok ?
00:57:21:Poruszaj sie cigle.
00:57:30:Nogi bol.
00:57:33:Powietrze jest cikie...
00:57:35:jakbym by w wodzie.
00:57:58:Odsu sie od lin!
00:58:01:Idejd od lin!!|Spadaj stamtd! Ruszaj siue!
00:58:07:Odejd! Odejd!
00:58:18:Spadaj od lin!
00:58:24:Odejd!
00:58:26:No dawaj, Ali,|odejd od lin!
00:58:30:No dawaj, dzieciaku!
00:58:33:Dawaj, Ali!
00:58:36:To wszystko co masz?| To wszystko?? To wszystko co masz ?
00:58:45:We go do centrum!
00:58:48:Wanie tak!
00:58:51:Odejd od lin!|Odsu sie!
00:59:28:Byem tu ju.
00:59:31:May zielony pokj.
00:59:33:Otworz drzwi.| Musze std wia.
00:59:36:Staraj sie chopie, |wstawaj i odejd.
00:59:53:Mwili ze umiesz przywali, George.
00:59:56:Ty nie walisz.|Ty udeasz jak panienka, George.
01:00:01:Nie moesz leec na linach.
01:00:04:Pozwalasz eby cie bi.|Nie moesz na to pozwala, mistrzu. Postaraj sie teraz.
01:00:08:-Wytumaczysz mi to ?|-Uskocz, a potem do rodka ringu.
01:00:12:- Wtedy powalczysz, dopiero wtedy--|- Musisz taczy.
01:00:16:Zamknij sie! Bd poprostu cicho!|Pozwl mi sie martwi o to!
01:00:19:Musisz taczy.|Nie moesz tam tak wychodzi.
01:00:22:- Nie moesz sie obija.|- Musisz go szanowa.
01:00:24:Co jest z tymi linami? Czy co sie dzieje| o czym chciaby mi powiedzie?
01:00:28:Powiedz mi co sie dzieje z tob.|Co ty robisz?
01:00:31:Zau mu prostego.|Musisz go puci i zacznij taczy.
01:00:35:Nie pozwl eby wzi cie do naronika.|On chce cie zameczyc.
01:00:39:On stara cie zaatwic w ringu.|Nie moesz pozwoli eby tak sie dziao.
01:00:44:We sie za to!
01:00:49:I mamy gong.|Bokserzy spotykaj sie w rodku ringu.
01:01:02:Odejd od lin!
01:01:04:Omijaj je!
01:01:07:Foreman znowu przypiera|go do lin.
01:01:11:|I Ali opiera sie na linach|prbujc przetrzyma te ciosy w boki ciaa.
01:01:15:Wracaj na rodek, Ali!
01:01:19:Muhammad, spadaj z lin!
01:01:53:Bijesz jak panienka, George.|Bijesz jak panienka.
01:02:09:Co sie dzieje?|Staraj sie.
01:02:23:George, bierz sie za nigo.|Co sie do cholery dzieje? Staraj sie.
01:02:39:Musisz zejc z lin!
01:02:42:Zejd z lin!
01:02:43:8 rund do koca.|Tracisz siy, wielkoludzie?
01:02:47:Pu go.
01:03:02:Nie moge pozwoli eby zapa 2 wiatr |o ktrym nawet nie wiesz.
01:03:06:Chcesz tytu?| Chcesz nosi korone wagi cikiej?
01:03:09:Nos zamany, szczka pknita,| twarz pobita.
01:03:12:Jeste gotowy?| Czy to ty?
01:03:14:Poniewa walczysz z gociem ktory woli umrze| ni da ci wygra.
01:03:30:Ali, nie pozwl sie pobi duchowo.
01:03:34:Nie pozwl.
01:03:45:Dalej, Ali.
01:03:48:Id juz, Ali.
01:03:50:Dawaj dziecino!| Odsu sie od lin!
01:03:54:Spadaj!
01:03:55:Wanie tak.|Trafiaj w twarz.
01:03:59:Przerwa!
01:04:00:Oh, chybie go, George!
01:04:02:Musisz go zmczy, Ali!
01:04:13:Mylaem ze umiesz sie bi, George.|Oni mwili ze potrafisz przywali.
01:04:16:Dalej, Ali!
01:04:19:Odejd od lin!| Odejd od lin!
01:04:21:Ma go!
01:04:29:Obchod go! Bierz go!
01:04:32:Dalej, Ali!
01:04:41:Odejd od lin!|Odejd od lin!
01:04:45:Od lin!
01:05:32:George Foreman trafiany jest przez serie|ciosw...
01:05:35:i pada!
01:05:36:George Foreman pada!
01:05:38:Pad jak| drzewo w lesie!
01:05:41:Zosta pooony seri ciosw| Muhammada Alego!
01:06:03:Okay, koniec walki!|Koniec walki!
01:06:18:Mwiem ci! Mwiem wam!
01:06:31:Sdzia Zack Clayton odlicza.|Siedem, osiem!
01:06:34:Jest juz na kolanach.|To koniec!
01:06:37:To koniec! Skoczyo sie!
01:06:39:To koniec!
01:06:40:George Foreman zosta znokautowany przez| Muhammada Alego!
01:06:44:Muhammad Ali| dokona niemoliwego!
01:06:47:Odzyska korone|wagi ciekiej...
01:06:49:ktra zostaa zabrana mu|niesusznie w 1967.
01:06:57:Co za historyczny moment| ma miejsce na tej arenie...
01:06:59:w Zairze w Afryce!
01:07:12:Niesamowity, podniosy moment.
01:07:16:Odwied www.NAPiSY.info
